793
703
854
Jan Stefan Widacki
Jan Stefan Widacki
Jan Stefan Widacki

Jan Stefan Widacki (ur. 6 stycznia 1948 w Krakowie) – polski adwokat, profesor dr hab. nauk prawnych, dyplomata, od 2007 poseł na Sejm VI kadencji.

W 1969 ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiował także filozofię. W 1972 został doktorem nauk prawnych. Habilitował się w 1977, w tym samym roku objął stanowisko kierownika Katedry Kryminalistyki na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, gdzie również był prodziekanem. W latach 1983–1990 wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, pracował również jako visiting professor w USA. W 1984 uzyskał tytuł profesora. Do końca lat lat 80. udzielał się jako kryminolog i biegły sądowy.

Należał do PZPR ale też w 1980 zapisał się do "Solidarności. Na początku lat 90. pełnił funkcję wiceministra spraw wewnętrznych powołanym za czasu rządu Tadeusza Mazowieckiego. Nadzorował weryfikację SB oraz przygotował nowe ustawy policyjne. Był współautorem "raportu Rokity". W latach 1992–1996 zajmował stanowisko ambasadora na Litwie, niestety bardzo żle był oceniany przez tamtejszych Polaków.

Jan Widacki, jako ambasador RP w Wilnie, określił "Kurier Wileński" jako "zdychającą gazetę"a jego pracę tak podsumował ówczesny szef Związku Polaków na Litwie Jan Sienkiewicz: "po dwóch latach urzędowania ambasador Jan Widacki reprezentuje w Wilnie interesy nie Polski, lecz orientacji politycznej skupionej wokół Unii Wolności. Krakowski profesor przyjął bowiem typowo udecki sposób uprawiania dyplomacji: zupełnie ignorował, a nawet zwalczał postulaty polskiej mniejszości na Litwie, popierając niejednokrotnie antypolskie stanowisko władz w Wilnie (za co zresztą został odznaczony przez nie Orderem Wielkiego Księcia Giedymina )."

1996 został odznaczony litewskim Orderem Wielkiego Księcia Gedymina II klasy z Gwiazdą za działanie na rzecz rządu litewskiego.

W 2007 założył stowarzyszenie Ruch na rzecz Demokracji. Jest felietonistą tygodnika "Przegląd". W wyborach parlamentarnych w 2007 uzyskał mandat poselski liczbą 24 963 głosy, startując w okręgu krakowskim z pierwszego miejsca na liście Lewicy i Demokratów z rekomendacji Partii Demokratycznej. Od 7 lutego 2008 członek sejmowej komisji śledczej. Na skutek rezygnacji został ze składu komisji odwołany przez Sejm 27 czerwca 2008.

Od 9 kwietnia 2008 współtworzy Demokratyczne Koło Poselskie, 16 lipca 2009 przemianowane na DKP SD (na początku lipca przystąpił do Stronnictwa Demokratycznego.

Od 1996 prowadzi praktykę adwokacką. W latach 90. bronił m.in. oskarżanego o wielokrotne zabójstwo mężczyzny o pseudonimie "Inkasent", która to sprawa zakończyła się wyrokiem uniewinniającym. Występował także jako pełnomocnik procesowy Romana Kluski. Był też obrońcą Mirosława Danielaka ps. "Malizna". Bronił funkcjonariuszy SB oskarżonych o matactwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa. Proces przegrał, lecz mimo tego i mimo ustalenia w śledztwie w latach 90., że Stanisław Pyjas zginął w wyniku pobicia, twierdzi w wywiadach, że Stanisław Pyjas spadł tylko ze schodów. W procesie lustracyjnym bronił Henryka Karkoszę („TW Monika”)

Był reprezentantem Jana Kulczyka przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen oraz w sporze z Romanem Giertychem.

"Był także obrońcą komisarz Bożeny Ć., policjantki oskarżonej o przekazywanie policyjnych materiałów miesięcznikowi "Zły", wydawanemu przez żonę Jerzego Urbana."


Zbrodnie komunistyczne

Gromiąc kategorię zbrodni komunistycznej nazywał ją występkiem a jej twórcom odmawiał kompetencji prawniczej


Fundacja „Bezpieczna Służba”

„Zbigniew Wassermann (PiS) zażądał, by został wykluczony z prac komisji ze względu na działalność na początku lat 90. Widacki był wtedy wiceszefem MSW i pomagał założyć fundację Bezpieczna Służba, która miała pomagać policjantom. Problem w tym, że fundację - która miała czerpać zyski m.in. z gier losowych - założyły osoby związane ze środowiskiem gangsterów.


Śmierć Stanisława Pyjasa:

Bronisław Wildstein: „Ekspertyza, według której śmierć Pyjasa uznano za wypadek, została zaś podpisana przez profesora Zdzisława Marka. Za nieposzlakowaną reputację Marka ręczył - o dziwo - profesor Widacki. Tymczasem profesor Marek to był taki etatowy ubecki ekspert, który we wszystkich sprawach, w które zamieszani byli "nieznani sprawcy", ogłaszał niezbicie, że był to "nieszczęśliwy wypadek". Na podstawie tych samych danych, które Marek uznał za świadectwo wypadku, niezależna komisja - zwołana w 1991 roku - orzekła, że śmierć nastąpiła na skutek pobicia, a zwłoki zostały podrzucone.”


Ruch na rzecz Demokracji

Działa dla Aleksandra Kwasniewskiego: „Podpisałem deklarację na prośbę prof. Widackiego, który jest głównym organizatorem tego przedsięwzięcia - mówił w TVN 24 lider SdPl Marek Borowski”


Konsalnet

"Wraz z nieżyjącym już Lechem Falandyszem Widacki był także pełnomocnikiem spółki detektywistyczno-ochroniarskiej Konsalnet, której w 1999 r. MSWiA odebrało koncesję. Warto zwrócić uwagę, że Zarządem Konsalnetu kierują dwaj byli oficerowie PRL-owskiego wywiadu, a szefem Rady Nadzorczej jest tam prof. Jerzy Konieczny, którego Widacki poznał w latach 80. na Uniwersytecie Śląskim, a później ściągnął na stanowisko wiceszefa UOP (za rządów Hanny Suchockiej Konieczny był już szefem UOP, a za Józefa Oleksego - ministrem spraw wewnętrznych."


Ustawa dezubekizacyjna

– przeciwnik zrównania gigantycznych sbeckich emerytur [ za ich tzw. pracę w PRL] do średniej krajowej. Wraz z szefem komisji obrony narodowej Januszem Zemke, wydali następujące oświadczenie, w którym krytykują czterokrotne obniżenie emerytur SB-kom. W uzasadnieniu wniosku czytamy: "bycie funkcjonariuszem organów bezpieczeństwa łączyło się zawsze z nienormowanym czasem pracy, a także z narażeniem na stres, odpowiedzialnością (....) zwiększonym ryzykiem śmierci, kalectwa, specyficznym (znacznie zwiększonym ) ryzykiem choroby lub wypadku". Posłowie przytaczają zasługi SB w walce z UPA i oddziałami hitlerowskimi.


Widacki: Polsce grozi niebezpieczeństwo, że prezydentem zostanie J. Kaczyński


Polityk Stronnictwa Demokratycznego Jan Widacki napisał list do przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorza Napieralskiego, w którym namawia do poparcia kandydatury Andrzeja. Olechowskiego.