812
797
Pakt Putin – Obama – Miedwiediew
17 września 2009 (70 rocznica IV Rozbioru Polski – 17.09.1939r)
Putin
Obama, Miediediew

W dniu 17 września 2009 roku, rządy Polski i Czech zostały poinformowanie o wycofaniu się amerykańskiej ad­mi­nis­tra­scji, z umowy którą z wielkim trudem udało się wynegocjować pod koniec kadencji republikańskiego prezydenta Busha. Z całą pewnością jest to dzień żałoby dla entuzjastów instalacji BMD na terenie Polski. Przeciwnicy natomiast powinni się szczerze radować bo oto nastał dzień, kiedy w końcu, tzw. imperialistyczna Ameryka zadecydowała o zmniejszeniu swe­go za­an­ga­żo­wa­nia w regionie. Oczy­wiś­cie jest to powód do radości również wśród krę­gu moskiewskich polityków. Praw­do­po­dob­nie również dla Niemiec, które wspólnie z Rosją pragną stworzenia nowej architektury bezpieczeństwa na starym kon­ty­nencie.

Dzień 17 września 2009 jest dla Polaków datą szczególną. Szczególną dlatego, że równo 70 lat temu, w czasie gdy Polska próbowała zatrzymać hitlerowską machinę wojenną, została w niespodziewany i haniebny sposób zaatakowana przez sowietów a także jej sąsiadów - Litwę, Słowację oraz Legion Ukraiński co spowodowało IV Rozbiór Polski.!!!

Wobec wyboru, przez prezydenta USA, tego właśnie dnia na poinformowanie swych polskich i czeskich sojuszników o zerwaniu umowy – należy stwierdzić , iż Obama zdecydował się na ten właśnie dzień, na wyraźne żądanie Moskwy a miało to na celu upokorzyć Polskę wobec Moskwy i przypomnieć Polakom o dacie 17 września 1939 roku czyli o IV Rozbiorze Polski na mocy Paktu Ribbentrop-Mołotow który to został później ratyfikowany w Jałcie w 1945 roku przez poprzednika Obamy również z Partii Demokratycznej czyli Prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta oraz Józefa Stalina przy uczestnictwie Winstona Churchilla.

Prezydent USA wywoła tez potężny antypolski skandal podczas uroczystość wręczenia Prezydenckiego Medalu Wolności przyznanego pośmiertnie polskiemu bohaterowi Janowi Karskiemu (†86 l.)

Podczas odbywającej się w Białym Domu gali prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, mówiąc o II wojnie światowej, użył kłamliwego określenia "polskie obozy śmierci". I wywołał burzę.

Skandal wybuchł, gdy Obama wspominał polskiego bohatera, który bezskutecznie alarmował państwa zachodnie o zagładzie Żydów w okupowanej przez hitlerowców Polsce.

- Jan Karski został przeszmuglowany do getta warszawskiego i do polskiego obozu śmierci - po tych słowach prezydenta USA wśród Polaków obecnych na sali zapanowała konsternacja i wzburzenie.

Na skandaliczne słowa Obamy jako pierwszy zareagował były minister spraw zagranicznych Adam Rotfeld (74 l.), który w imieniu zmarłego w 2000 roku Karskiego odbierał od Obamy Medal Wolności. - To były niemieckie obozy hitlerowskie. Nie było żadnych polskich obozów śmierci - powiedział na przyjęciu w ambasadzie polskiej w USA Rotfeld. Według relacji świadków jego słowa zostały nagrodzone aplauzem.

Za tzw.gafę prezydenta przeprosił rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Słowa Obamy to wielki cios dla polskiej dyplomacji i organizacji polonijnych. Polacy od lat bowiem walczą o to, żeby w amerykańskich mediach nie pojawiało się kłamliwe określenie "polskiego obozu śmierci", sugerujące, że eksterminacji Żydów dokonali Polacy.

W lutym 2012 roku amerykańska agencja prasowa Associated Press, po interwencji polskich służb, oficjalnie zakazała swoim pracownikom, sformułowań "polski obóz zagłady", zastępując je "obozem śmierci w okupowanej przez nazistów Polsce".

Sam Obama tej znaczącej dla Polaków różnicy najwyraźniej nie zrozumiał.


Zaloguj się, by mieć dostęp do większej ilości opcji.
Użytkownicy on-line: