
Oświadczenie kibiców Pogoni Lwów
2010-09-07
Oświadczenie kibiców Pogoni Lwów 2010-09-07
W związku ze skandalem na meczu Polska - Ukraina w Łodzi.
Oświadczenie
Lwów 6 września 2010 r
W imieniu wszystkich kibiców i sympatyków najstarszej polskiej drużyny - Pogoni Lwów wyrażamy ogromne zaniepokojenie z powodu skandalu, który wywołały służby porządkowe zabezpieczające mecz reprezentacji Polski w meczu z reprezentacją Ukrainy w dniu 04.09.2010 r.
Fakt znieważania Polskiego godła i flagi narodowej coraz częściej pojawia się w niektórych programach telewizyjnych, ale przy okazji meczu drużyny narodowej na taką skalę nie pojawił się w Polsce chyba jeszcze nigdy. Przypominamy: tuż przed rozpoczęciem meczu na stadionie w Łodzi do wywieszonej przez kibiców Unii Tarnów flagi "Kolebka Polskiej piłki - Czarni Lwów, Pogoń Lwów, Lechia Lwów" podeszli przedstawiciele agencji ochrony "Zubrzycki", zrywając i depcząc flagę w biało-czerwonych barwach, na której obok herbów w/w drużyn widniał także przedwojenny herb Lwowa, na którym znajduje się m.in. Order Wojskowy Virtuti Militari oraz a może przede wszystkim Polskie godło narodowe. Skandal ten rzutuje na wszystkich nas, kibiców i działaczy piłkarskich i w oczach Polaków zamieszkałych w tym przez wieki Polskim mieście na pewno nie jest niczym miłym. Z informacji, które posiadamy wynika, że sprawa została zainicjowana przez stronę ukraińską. Wierzymy, że był to jedynie wypadek a Polski Związek Piłki Nożnej (wywodzący się również ze... Lwowa), który odpowiadał za organizację meczu wyjaśni wszelkie nieścisłości a winnych pociągnie do odpowiedzialności.
W przypadku niemożności wykrycia winnych przez władze PZPN zastrzegamy sobie prawo do wystąpienia do prokuratury o wszczęcie postępowania wyjaśniającego możliwość popełnienia przestępstwa przez firmę zabezpieczającą obiekt. Odpowiedzialność karna za naruszenie zasady poszanowania państwowych symboli wynika z kodeksu karnego. Za publiczne znieważenie, zniszczenie, uszkodzenie lub usunięcie godła, sztandaru, chorągwi, bandery, flagi lub innego znaku państwowego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W związku z tym prosimy wszystkie osoby posiadające jakiekolwiek materiały, które mogą pomóc w wykryciu sprawców przestępstwa o kontakt: administrator@pogonlwow.pl. Wszelkie materiały i informacje będą nam bardzo pomocne.
Do wiadomości publicznej podajemy również informację iż zaledwie kilka tygodni temu ukraińska drużyna "Karpaty Lwów", występująca w najwyższej lidze rozgrywkowej Ukrainy przyjęła jako wyjazdowe barwy: czerwono-czarne koszulki na cześć Stefana Bandery i jego zbrodniczej organizacji UPA. Brak informacji o jakiejkolwiek reakcji na ten skandal ze strony polskich władz oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Sprawa została również przemilczana w środkach masowego przekazu...
Kibice Pogoni Lwów
List otwarty w sprawie zbrodni UPA!
2010-07-30
Szanowny Pan
Krzysztof Kwiatkowski
Minister Sprawiedliwości
Rzeczypospolitej Polskiej
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
Szanowny Panie Ministrze,
gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany ustrojowe, nasze społe-czeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Po-wstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej narodowości polskiej, żydowskiej, or-miańskiej, cygańskiej, a nawet – ukraińskiej. Społeczeństwo nasze wierzyło również, że sta-nie się możliwe osądzenie i skazanie rozproszonych po całym świecie sprawców tego ludo-bójstwa. Dziś widać wyraźnie, że nadzieje te okazały się płonne. Mało tego, na Zachodniej Ukrainie szerzy się skrajny antypolonizm, gloryfikowani są zbrodniarze wojenni działający w szeregach OUN i UPA. Tego rodzaju postawa ogarnęła również część przedstawicieli mniej-szości ukraińskiej w naszym kraju, a zwłaszcza przywódców Związku Ukraińców w Polsce oraz redaktorów „Naszego Słowa”. Ukształtowała się więc sytuacja, która godzi w polską rację stanu i uwłacza elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.
Wskazana sytuacja jest konsekwencją zarówno krótkowzroczności kolejnych ekip po-litycznych, jak też niezborności funkcjonującego w Polsce systemu prawnego. Niezdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do skutecznego ścigania zbrodniarzy wojennych, działa-jących w strukturach szowinistycznych organizacji OUN i UPA, a także do efektywnego zwalczania przejawów gloryfikowania tych organizacji oraz propagowania ich faszystowskiej ideologii ma swe źródło m.in. w:
a) braku w Kodeksie karnym zapisów, które nadawałyby działalności OUN i UPA jednoznaczną kwalifikację prawną;
b) funkcjonowaniu szeregu wykluczających się wzajemnie interpretacji zapisów prawnych, dotyczących możliwości ścigania zbrodniarzy działających w szeregach OUN i UPA oraz osób dopuszczających się gloryfikowania tych organizacji;
c) niewywiązywaniu się przez nasz kraj z umów międzynarodowych, zobowiązujących do ścigania zbrodniarzy wojennych;
d) opieszałości prokuratorów i władzy sądowniczej w egzekwowaniu istniejących zapisów prawnych, dotyczących ścigania przestępstw polegających zarówno na naruszaniu ius in bello, jak też na upowszechnianiu ideologii i symboliki faszystowskiej.
Międzynarodowe trybunały od lat skutecznie ścigają zbrodniarzy wojennych bez względu na to, czy bezpośrednio funkcjonowali oni w strukturach państwa hitlerowskiego, czy też jedynie pozostawali na jego usługach. Znamienne jest choćby niedawne wytoczenie procesów przeciwko członkowi Waffen SS – Ludwikowi Boere, jak też przeciwko ukraińskiemu oprawcy działającemu m.in. w obozach koncentracyjnych w Trawnikach, Sobiborze i Treblince – Dymitrowi Demianiukowi, zwanemu „Iwanem Groźnym”. Tymczasem polskie sądownictwo w ostatnich dziesięcioleciach nie było w stanie wymierzyć sprawiedliwości ani jednemu zbrodniarzowi wojennemu. W szczególności nie było ono zdolne posadzić na ławie oskarżonych żadnego spośród masowo ujawniających się na terenie Ukrainy i poza nią członków OUN oraz UPA. Sytuacja ta stanowi w naszym odczuciu świadectwo głębokiego kryzysu polskiego aparatu ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Szanowny Panie Ministrze, w obliczu wielu niepokojących zjawisk związanych z funkcjonowaniem systemu prawnego oraz systemu egzekwowania prawa, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii:
1. Do roku 1997 r. w polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i §3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).
Przepis art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utracił moc obowiązującą na podstawie art. 5 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 554, z późn. zm.). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy w świetle aktualnych przepisów polskiego prawa Ukraińska Powstańcza Armia oraz leżąca u jej podstaw Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów przestały być traktowane jako organizacje przestępcze o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim. W szczególności zaś: czy uchylenie artykułów Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego pociąga za sobą anulowanie − wyrastających z tego Dekretu, ale wydanych niezależnie od niego − orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu Najwyższego w sprawie kwalifikacji prawnej działań UPA.
Pozytywna odpowiedź na te pytania implikuje kolejne kwestie:
a) Na jakiej podstawie merytorycznej konstruktorzy aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego uchylili dotychczasową kwalifikację prawną działań Ukraińskiej Powstańczej Armii?
b) Kto jest odpowiedzialny za przygotowanie zmian w systemie prawnym, w których wyniku UPA wykluczona została spośród organizacji zbrodniczych o charakterze przestępczym?
c) W czyim interesie zmiany te zostały wprowadzone?
2. Ekspertyzy dokonane przez wybitnego znawcę prawa międzynarodowego – Prof. Ryszarda Szawłowskiego – jednoznacznie wskazują, że zbrodnie dokonane przez członków UPA na Kresach Wschodnich II RP mają charakter ludobójstwa (genocidum). Co więcej, wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez UPA, tj. oddziały: wrocławski, krakowski, lubelski i rzeszowski, zgodnie kwalifikują te zbrodnie jako akty ludobójstwa. Tymczasem w wypowiedziach przedstawicieli polskich władz państwowych i w dokumentach przygotowywanych przez polski parlament starannie unika się stwierdzeń orzekających, iż Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się ludobójstwa.
Jest sprawą oczywistą, że w państwie prawa o szczegółowych kwalifikacjach, jakie nadawane są czynom przestępczym, nie mogą decydować koniunkturalne wypowiedzi polityków. Tego rodzaju kwalifikacje muszą wynikać z – zasadzających się na ekspertyzach prawnych – orzeczeń instytucji wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym nasuwają się dwa pytania:
a) Czy istnieją okoliczności, które stoją na przeszkodzie, aby okrutne rzezie dokonywane przez UPA na Kresach Wschodnich RP uznane zostały przez instytucje polskiego wymiaru sprawiedliwości za akty ludobójstwa?
b) Czy i jakie prowadzone są postępowania w tej sprawie (kiedy ewentualnie przewiduje się ich zakończenie)?
3. Nasz kraj jest zobowiązany do honorowania Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest on także sygnatariuszem m.in. Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII 1948 r.). Obliguje ona (art. V) państwo polskie do odpowiedniej konstrukcji prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta stanowi też podstawę do wszczęcia procedur ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni ludobójstwa.
Wiele okoliczności, w tym m.in. (a) wyeliminowanie w Kodeksie karnym zapisów, z których jednoznacznie wynika, że Ukraińska Powstańcza Armia była organizacją przestępczą o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim, (b) uchylanie się przez polskie władze państwowe oraz polski wymiar sprawiedliwości od podejmowania energicznych działań zmierzających do udowodnienia, iż zbrodnie dokonane UPA były aktami ludobójstwa, (c) rezygnacja ze ścigania i ekstradycji banderowców, (d) bierność przedstawicieli aparatu ścigania wobec różnego rodzaju przejawów gloryfikowania UPA oraz jej przywódców, a także wobec upowszechniania jej faszystowskiej symboliki, świadczy wyraźnie, że Polska nie wywiązuje się ze swych zobowiązań.
W związku z tym powstaje pytanie: Dlaczego państwo polskie – państwo, podkreślmy, którego obywatele zostali szczególnie doświadczeni przez okrucieństwa wojny – łamie konwencje międzynarodowe, nakazujące odpowiednią konstrukcję prawa, umożliwiającą skuteczne ściganie zbrodni ludobójstwa?
4. Nawet istniejące przepisy prawne umożliwiałyby dokonywanie ekstradycji i karania członków UPA. Polski system prawa karnego przewiduje odpowiedzialność karną choćby za przynależność do organizacji przestępczych. Orzeka o tym na przykład art. 258 K.k. Niekiedy uznaje się jednak, że wskazany artykuł nie może mieć zastosowania, bo na Ukrainie UPA nie jest traktowana jako organizacja przestępcza. Zapomina się więc, że choć członkowie tej organizacji mają dziś obywatelstwo innych państw, w szczególności – ukraińskie, to w czasie popełniania okrutnych rzezi byli obywatelami polskimi, którzy dopuścili się kolaboracji z okupantem hitlerowskim, zdrady państwa, prowadzenia działalności terrorystycznej oraz całego szeregu dalszych przestępstw wymierzonych w interesy narodu i państwa polskiego. Swoją drogą, odpowiedzialni są także za stosowanie niedopuszczalnych sposobów walki, dokonywanie mordów i znęcanie się nad ludnością cywilną. Nasuwają się zatem pytania:
a) Dlaczego organa wymiaru sprawiedliwości, działające od roku 1989 jako instytucje całkowicie niezawisłe, z lekceważeniem traktują zbrodnie wymierzone przeciwko państwu i narodowi polskiemu?
b) Dlaczego prokuratorzy nie ścigają z urzędu osób i instytucji, które na terenie Polski prowadzą działalność zmierzającą do heroizacji UPA oraz gloryfikowania jej przywódców?
Szanowny Panie Ministrze, prosząc o udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytania oraz o wyjaśnienie wysuniętych tu kwestii, pragniemy podkreślić, iż uznajemy, że działalność kierowanego przez Pana resortu ma decydujący wpływ na kreowanie wizerunku Polski jako demokratycznego państwa prawa.
Jesteśmy zwolennikami budowania dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą. Nie sądzimy jednak, że powinno się ono odbywać kosztem tuszowania zbrodni dokonanych przez UPA oraz rezygnowania z dążeń do ich osądzenia i ukarania.
Sądzimy, że napiętnowanie przez polskie trybunały aktów ludobójstwa popełnionego przez UPA będzie nie tylko formą zadośćuczynienia elementarnemu poczuciu sprawiedliwości dziejowej, ale stanie się ono w oczach społeczności międzynarodowej świadectwem powagi i politycznej wiarygodności państwa polskiego, a także wyrazem jego zdolności do obrony swej racji stanu.
Z poważaniem
Do wiadomości:
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Bronisław Komorowski
2. Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Donald Tusk
3. Przedstawiciele mediów
O ludobójstwie UPA
2010-07-27
O ludobójstwie UPA w TVP 1 2010-07-26
Polecam gorąco film dokumentalny, choć będzie in wyświetlany o zbójeckiej porze.
"Zapomniane zbrodnie na Wołyniu"
Emisja filmu we czwartek 29 lipca o godz. 23:50 w TVP1
„Ofiary na Wołyniu zostały zabite dwa razy: pierwszy raz od siekier Ukraińców, drugi przez wymazanie z pamięci” tak mówi ks. Isakowicz-Zaleski, którego rodzina została wymordowana na Kresach. Lucyna Kulińska działa na rzecz ocalenia pamięci poprzez zbieranie relacji świadków zbrodni, którzy cudem uszli z życiem.
Leon Popek, główny bohater filmu, potomek ofiar zbrodni w Ostrówkach nad Bugiem od lat organizuje pielgrzymki do miejsca kaźni swoich bliskich. Czy Polacy pamiętają o zbrodniach na Wołyniu? Jak rodziny ofiar radzą sobie z traumą tamtych strasznych zbrodni?
Przedpremierowy pokaz filmu miał miejsce 9 lipca 2010 na KULu w Lublinie w czasie konferencji 'Niedokończone Msze Wołyńskie'.
'Zapomniane zbrodnie na Wołyniu'
Czas: 25 minut
Scenariusz i reżyseria:
Tadeusz Arciuch
Maciej Wocjciechowski
TU MÓWI WARSZAWA”
2010-07-12
Szanowni Państwo,
Zespół
FABRYKA
zaprasza na premierowy koncert
„TU MÓWI WARSZAWA”
z okazji 66 rocznicy Powstania Warszawskiego
31 lipca 2010 r., godz. 18.00
Park Sowińskiego, ul. Elekcyjna 17, Warszawa
wstęp wolny (od godz. 16.00)
"Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem pięknych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy, stawiający czoło potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Imponuje postawa ludności cywilnej. Powstanie Warszawskie stanowi świętość narodową dzięki bezmiarowi przelanej krwi, ogromowi cierpień i poświęcenia." (Leszek Szcześniak, "Historia. Polska i świat naszego wieku.1914-1989")
W hołdzie Kolumbom i „tamtej” Warszawie na wyjątkowym koncercie w Parku Sowińskiego zespół przedstawi program z płyty SIERPIEŃ, poświęcony twórczości Kolumbów. W większości podzielili oni tragiczny los większości warszawiaków. Nie było im dane zaznać szczęścia w powojennej Polsce. Jedni odeszli przedwcześnie, oddając życie w Powstaniu, inni znaleźli się na wiecznym wygnaniu – duchowym lub poza granicami kraju.
Do wierszy poetów okupowanej Warszawy (m.in. K.K. Baczyński, T. Gajcy) zespół FABRYKA stworzył muzykę i zaaranżował oraz wzmocnił ją w niespotykanej dotychczas konwencji – melodyjnego rocka – tak, aby słuchacz odniósł wrażenie, że teksty te powstały współcześnie. Ponadczasowość tych tekstów z pewnością ułatwia to zadanie. W wierszach tych Kolumbowie zawarli ich ówczesne tęsknoty i obawy. Niektóre z tych utworów przenoszą nas w czasy Powstania Warszawskiego, wyzwalając w słuchaczach dźwiękowy obraz historii.
Z wyrazami szacunku
Sylwester Domański
Alicja Paja
Zapalmy znicze ku czci pomordowanych Kresowian!
2010-07-10
Zapalmy znicze ku czci pomordowanych Kresowian!
W niedzielę 11 lipca br. wypada 67. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu, w czasie której faszyści ukraińscy z Ukraińskiej Armii Powstańczej napadli na ponad sto bezbronnych miejscowości, mordując tak księzy katolickich, jak i tysiące bezbronnych Polaków zgromadzonych na mszach św. w kościołach. Mordowano także Żydów, Ormian, Czechów oraz tych, Ukraińców, którzy nie popierali Bandery lub którzy ratowali Polaków i Żydów.
Męczeństwo Kresowian ze wględów politycznych wciąż skazywane jest na zapomnienie. Dlatego też jak co roku rodziny pomordowanych oraz organizacje patriotyczne i niepodległościowe zachęcają, aby w tym dniu zapalić znicze
- w południe lub w innej stosownej chwili pod pomnikami i pamiątkowymi tablicami,
- o 21.00 w oknach domów.
Akcja ta, która ma charakter apolityczny będzie także upamiętnieniem ofiar Zbrodni Katyńskiej z 1940 r. i Tragedii Smoleńskiej z 2010. Hasło akcji brzmi:
Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary
Rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu.
2010-07-05
Drodzy Przyjaciele! Szanowni Państwo! Zbliża się kolejna rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu, będącej apogeum ludobójstwa na Kresach, w czasie którego naziści ukraińscy z OUN, UPA i SS Galizien mordowali bezbronnych Polaków, Żydów i Ormian, a także tych sprawiedliwych Ukraińców, którzy ratowali Polaków lub nie popierali zbrodniarzy spod znaku Stepana Bandery i Romana Szuchewycza ps. "Taras Czuprynka". W związku z tym jak co roku zachęcam, aby w w niedzielę 11 lipca zapalić znicze pod pominkami i tablicami pamiątkowymi. W imieniu organizatorów zapraszam także na następujace nabożeństwa i konferencje naukowe. Niedziela, 4 lipca - Częstochowa - XVI Zjazd i Pielgrzymka Kresowian na Jasna Górę. 9.30 – kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej. Msza św. w intencji Ojczyzny, ofiar Smoleńska i Katynia, poległych i pomordowanych na Wschodzie; o jedność w narodzie i błogosławieństwo dla Kresowian i Dobroczyńców w kraju i poza jego granicami. Homilię wygłosi - ks. Tadeusz Isakowicz -Zaleski 11.00 - Sala Papieska - KRESOWIANIE ŻĄDAJĄ PRAWDY Program : http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=7&nid=3133 Środa, 7 lipca, g. 17.00 - Legnica - wykład o ludobójstwie Kresach i spotkanie autorskie w klasztorze ojców franciszkanów Piątek - Niedziela, 9 - 11 lipca - Lublin - Łuck - msze św. i konferencja naukowa. Program: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=7&nid=3146 Sobota - Niedziela. 10 - 11 lipca. g. 10.00 - Rembertów i Warszawa - Akademia Obrony Narodowej - konferencja naukowa z okazji 67 rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. (organizator: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej) Program: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=7&nid=3147 Niedziela, 11 lipca, g. 11.30 - Myszków (Częstochowskie) - msza św. w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła ku czci ofiar ludobójstwa na Kresach Wschodnich. (organizator: ks. prał. J. Koczur, przewodnictwo liturgii i kazanie: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski) Niedziela, 18 lipca, g. 11.00 - Żurawica k. Przemyśla - msza św. (z moim kazaniem) za dusze św. ks. kanonika Kajetana Amirowicza, ostatniego proboszcza parafii ormiańskiej w Sniatynie na Pokuciu, z okazji 45 rocznicy jego śmierci Szczęść Boże! ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla Polski południowej, z siedzibą w Gliwicach www.isakowicz.pl Prezes Fundacji im. Brata Alberta www.albert.krakow.pl
Kresowianie pytają kandydatów na prezydenta RP
2010-06-25
Sposród dziesięciu kandydatów startujących w pierwszej turze wyborów prezydenckich tylko Waldemar Pawlak odpowiedział pozytywnie na pytania Kresowian, w pełni popierając ich stanowisko. Do tej pory ani Jarosław Kaczyński, ani Bronisław Komorowski na te pytania nie odpowiedzieli. List otwarty do kandydatów. Kresowy Ruch Patriotyczny (Porozumienie Organizacji Kresowych i Kombatanckich) oraz Społeczna Fundacja Narodu Polskiego, zawiadamiają że w dniu 18 maja 2010 roku wystosowały do kandydatów na urząd prezydenta RP list otwarty następującej treści: Wielce Szanowny Panie! Zbliża się 11 lipca – 67. rocznica apogeum rzezi wołyńskiej, najokrutniejszej zbrodni ludobójstwa w naszej historii, której dokonały formacje: Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz dywizji SS Galizien. Setki tysięcy obywateli polskich mordowano w sposób sadystyczny, tak, aby ofiara cierpiała jak najdłużej. Zabijano bez wyjątku, od dzieci w łonie matek, do starców włącznie. Palono i równano z ziemią całe wioski i osiedla, wycinając nawet sady, po to, by nie pozostał żaden ślad polskości. Rzezie i pożogi ogarnęły następnie całe Kresy Południowo-Wschodnie i trwały aż do roku 1947. Do dnia dzisiejszego większość ofiar ludobójstwa nie miała należnego pochówku, a miejsca pogrzebania ich szczątków nie są nawet oznaczone. W wolnej, demokratycznej Polsce żaden z dotychczasowych rządów nie miał woli, aby społeczeństwo polskie poznało prawdę o tragedii Kresów, a historia była fałszowana. Konsekwencją takich działań polskich władz jest fakt, że do dnia dzisiejszego nie udzielono zgody na wzniesienie w stolicy Polski pomnika ofiar banderowskiego ludobójstwa. Jest natomiast przyzwolenie na gloryfikację zbrodniarzy, a nawet nagradzanie apologetów zbrodni ludobójstwa (np.: prof. S. Kulczyckiego z Kijowa, W. Juszczenki i P. Kowala). W kontekście katyńsko-smoleńskiej tragedii nasuwa się natarczywe pytanie – co ma się wydarzyć, aby prawda o tej tragedii Kresów dotarła do powszechnej świadomości polskiej i międzynarodowej opinii, a ofiary zbrodni były traktowane jednakowo, niezależnie od tego kto był sprawcą mordów? Na Ziemiach Odzyskanych żyją Polacy, ekspatrianci z Kresów Wschodnich, a do dnia dzisiejszego Sejm nie uchwalił ustawy przyznającej im prawo własności nieruchomości przez nich użytkowanych, co naraża ich na roszczenia niemieckie, niejednokrotnie uznawane przez nasze sądy. W imieniu Kresowian i kombatantów zwracamy się do Pana z następującymi pytaniami: - Czy w przypadku objęcia Urzędu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wystąpiłby Pan do prezydenta Republiki Ukrainy z wnioskiem o uznanie przez odpowiednie władze tego państwa mordów dokonanych na ludności polskiej przez OUN – UPA za zbrodnię ludobójstwa, a organizacje OUN i UPA za zbrodnicze? - Czy objąłby Pan swoim patronatem wzniesienie w stolicy Polski pomnika ofiar banderowskiego ludobójstwa? - Czy wobec faktu, że mniejszości narodowe w Polsce są uprzywilejowane, a Polacy w krajach ościennych (Litwa, Ukraina i Niemcy) są dyskryminowani, wpływałby Pan na równorzędne, oparte na zasadach wzajemności, traktowanie naszych Rodaków w krajach sąsiednich? - Czy złożyłby Pan w Sejmie projekt ustawy o uwłaszczeniu ekspatriantów, użytkowników nieruchomości na Ziemiach Odzyskanych? Kresowianie i Kombatanci – weterani wszystkich frontów II wojny światowej oraz znaczna część społeczeństwa oczekują od Pana jednoznacznych odpowiedzi. Ponadto pozwalamy sobie przytoczyć fragment z Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15.07.2009 roku w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców.” Z wyrazami szacunku Przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego Jan Niewiński Prezes Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego Stefan Przywóski
Dr Dariusz Ratajczak ofiarą nagonki medialnej
2010-06-24
Prokuratura Okręgowa w Opolu prowadzi śledztwo w sprawie śmierci znanego historyka dr. Dariusza Ratajczaka, oskarżonego przez "Gazetę Wyborczą" o "kłamstwo oświęcimskie". Ciało dr. Ratajczaka znaleziono w samochodzie na parkingu przed Centrum Handlowym "Karolinka" w Opolu. Mężczyzna najprawdopodobniej od dłuższego czasu mieszkał w aucie. Po nagonce rozpętanej przez opolską mutację "Gazety Wyborczej" dr Ratajczak stracił posadę na Uniwersytecie Opolskim. Podejmowane przez niego wielokrotnie próby znalezienia innej pracy kończyły się zawsze fiaskiem. Asumptem do bezpardonowego ataku ze strony "Gazety Wyborczej" była broszura pt. "Tematy niebezpieczne", w której w jednym z podrozdziałów dr Ratajczak zaprezentował opinie historyków z tzw. nurtu rewizjonistów holokaustu, nie opatrując ich jednak żadnym swoim komentarzem. Nie popierał tych opinii, a mimo to "GW" okrzyknęła go "kłamcą oświęcimskim". Do filmu dokumentalnego o dr. Dariuszu Ratajczaku przymierza się Grzegorz Braun, reżyser, scenarzysta, autor lub współautor takich pozycji, jak m.in. "Plusy dodatnie, plusy ujemne", "Towarzysz Generał" . - Od dłuższego czasu rozmawiałem z nim o tym kilkakrotnie telefonicznie. Cieszyłem się bardzo, że moja inicjatywa zyskała jego pełną aprobatę. Nie mogliśmy znaleźć jednak żadnego terminu, który odpowiadałby obydwu stronom - powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Grzegorz Braun. - Proszę wszystkich, którzy znali dr. Dariusza Ratajczaka osobiście lub jego działalność naukową, historyczną, publicystyczną, o przekazanie mi informacji i materiałów, na których chciałbym oprzeć scenariusz tego filmu. Można to uczynić za pośrednictwem redakcji "Naszego Dziennika" - dodał Braun.
Przyjedź na konferencję do Wrocławia
2010-06-19
To jedna z najwazniejszych konferencji jaka odbędzie się w tym na temat przemilczanego ludobójstwa dokonanego przez UPA na Kresach Wschodnich. W imieniu organizatorów zachęcamy wszystkich do udziału. Wstęp wolny. Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939-1946 Miejsce: Plac uniwersytecki 1, Gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego, Sala Oratorium Marianum , Wrocław 20-22 Czerwca 2010 NIEDZIELA 20.CZERWCA 2010 17. 00-17.20 Stanisław Srokowski, pisarz, Kultura i zagłada polskich Kresów 17. 20-17.35 Tomasz Rola, Obraz OUN-UPA i ludobójstwa na Kresach na współczesnej Ukrainie 17. 35. Projekcja filmu „Zapomnij o kresach” 18.00-18.30 Wystąpienie twórców filmu 18.30 -19.00. Dyskusja PONIEDZIAŁEK 21.CZERWCA2010 9.30-9.45 Otwarcie: Dziekan WNS prof. Jerzy Juchnowski I. Ludobójstwo w wojennej historii Kresów w latach 1939-1946 9.45.-10.05 prof. dr Ryszard Szawłowski, Pojęcie ludobójstwa w odniesieniu do wojennych wydarzeń na Kresach południowo-wschodnich II RP. 10.05. - 10.25 dr Andrzej Zięba (UJ), Historia w politycznym przepoczwarzeniu: metropolita Szeptycki a etnobójstwo. 10. 25. - 10.40. dr. Rudling (Uniwersytet Alberta), Schooling in Murder: Hauptmann Roman Shukhevych of Schutzmannschaft Battalion 201 10.40-11.10. DYSKUSJA II. Kłamstwo przemilczenia i manipulacja pamięcią historyczną 11.10-11.30 dr hab. Bogusław Paź (IF UWr), Przemilczenie jako radykalna forma kłamstwa 11.30-11.50 prof. dr hab. Czesław Partacz, Przemilczane w ukraińskiej historiografii przyczyny ludobójstwa OUN-UPA na ludności polskiej 11.50-12.25 dr Lucyna Kulińska (AGH Kraków), Problem rozliczenia i osądzenia zbrodni popełnionych przez członków OUN-UPA i SS-Galizien podczas trwania „zimnej wojny” 12.30- 13.00 DYSKUSJA 13.00 – 14.20 PRZERWA OBIADOWA III. Martyría, czyli świadectwo i pamięć … 14.30- 15.00 gen. Mirosław Hermaszewski, Tragiczna marcowa noc 1943 roku 15.00- 15.20 Józefa Orłowska, Świadectwo ocalałej z rzezi w Hucie Pieniackiej 15.20- 15.40 płk Jan Niewiński, Relacja dowódcy obrony Rybczy przed atakiem OUN-UPA 15.40 – 16.20 DYSKUSJA WTOREK 22. CZERWCA 2010 IV. pamięć i prawda historyczna. Kwestia tzw. polityki historycznej państw. 9.30- 9.50 prof. dr hab. Julian Winnicki (ISM UWr), Pamięć historyczna a praktyka polityczna na przykładzie białoruskiej koncepcji polityki historycznej 9.50-10.10. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Ludobójstwo dokonane na Ormianach i Polakach w 1944 roku w Kutach 10.50-11.10 Ewa Siemaszko, Stan badań w Polsce nad ludobójstwem OUN-UPA 11.10 -11.30 Dyskusja V. Ludobójstwo na kresach II RP z perspektywy Ukraińskiej historiografii. 11.30 - 11.50 Prof. Ihor Iljuszyn (Uniwersytet Kijów), UPA i AK. Ukraińsko-polski konflikt wojskowo-polityczny w Zachodniej Ukrainie (Wołyń i Galicja Wschodnia) w latach drugiej wojny światowej 11.50 - 12. 20 dr Adolf Kondracki (Kijów), Wołyńska tragedia oczyma naukowców, politologów niepodległej Ukrainy 12.20 -12.50 12.50. – 13.20. Dyskusja 13.30. Zamknięcie obrad
Prostest przeciwko wypowiedziom Jerzego Pomianowskiego
2010-06-05
Wybitni badacze ludobójstwa na Kresach, Ewa Siemaszko i prof. Ryszard Szawłowski oraz przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji kresowych i patriotycznych Niżej podpisani pragną złożyć zdecydowany protest przeciwko wypowiedziom prasowym Pana Jerzego Pomianowskiego w wywiadzie „Ukraina staje się wasalem Rosji” („Rzeczpopspolita” z 29 IV br., s. A16). W wywiadzie tym Pan Pomianowski dopuścił się pewnych wprost moralnie i politycznie niedopuszczalnych twierdzeń związanych z problematyką ukraińskiego ludobójstwa na Polakach w okresie II wojny światowej. Sprawa ta została gruntownie przebadana w okresie III RP, zaowocowała poważnymi, niekiedy wręcz monumentalnymi pracami naukowymi, rozwinięta została w publikacjach IPN w okresie prezesury Janusza Kurtyki, wreszcie politycznie i moralnie ostatecznie osądzona przez znaną uchwałę Sejmu RP z 15 lipca 2009 roku „W sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich”. W tej jednomyślnie przyjętej uchwale uznano „znamiona ludobójstwa” tych wydarzeń. Tymczasem Pan Pomianowski, w swoim wyżej wspomnianym wywiadzie pozwala sobie na sformułowania, idące wprost na odsiecz nadal istniejącym i aktywnym pogrobowcom OUN-UPA. Po pierwsze, dokonuje zdumiewającej próby „przechrzczenia” ukraińskich nacjonalistów na „ukraińskich narodowców”, a więc na ukraińskich „patriotów”. Po drugie, Pan Pomianowski pozwala sobie określić Polaków, którzy swą wieloletnią pracą – a trzeba tu mieć szczególnie na uwadze pracujących przeważnie społecznie niestrudzonych badaczy interesującego nas tu ludobójstwa – jako „naszych rodzimych szowinistów”, autorów „kampanii szczucia przeciwko ukraińskim narodowcom”. Takie moralnie i politycznie wręcz niepoczytalne wypowiedzi Jerzego Pomianowskiego nie mogą być tolerowane. Jednocześnie pozwalamy sobie zwrócić uwagę, iż powyższe wypowiedzi publiczne Pana Pomianowskiego powinny oznaczać zakończenie jego szefowania redakcji „Nowej Polszi”, miesięcznika wydawanego za pieniądze podatkowe dla inteligencji rosyjskiej oraz jego udziału w istniejącej od roku 2008 polsko-rosyjskiej Komisji do Spraw Trudnych. Tego tematu chyba nie ma potrzeby tu rozwijać. Podpisy Prof. Ryszard Szawłowski – badacz ludobójstw w Europie Ewa Siemaszko – autorka monografii „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945 Dr Lucyna Kulińska – autorka prac naukowych o nacjonalizmie ukraińskim i ludobójstwie na Kresach Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – autor książki „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”. Stanisław Srokowski - autor powieści o tematyce kresowej. Łukasz Kuźmicz - autor książki "Zbrodnie bez kary" Irena Kulesza, tłumacz języka ukraińskiego i rosyjskiego, dziennikarz Ewa i Andrzej Tokarczukowie, Hrubieszów Wiesław Tokarczuk, Kraków oraz przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji kresowych i patriotycznych
List otwarty !!!
2010-05-23
Kresowianie pytają kandydatów na prezydenta RP 2010-05-22 List otwarty. Kresowy Ruch Patriotyczny (Porozumienie Organizacji Kresowych i Kombatanckich) oraz Społeczna Fundacja Narodu Polskiego, zawiadamiają że w dniu 18 maja 2010 roku wystosowały do kandydatów na urząd prezydenta RP list otwarty następującej treści: Wielce Szanowny Panie! Zbliża się 11 lipca – 67. rocznica apogeum rzezi wołyńskiej, najokrutniejszej zbrodni ludobójstwa w naszej historii, której dokonały formacje: Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz dywizji SS Galizien. Setki tysięcy obywateli polskich mordowano w sposób sadystyczny, tak, aby ofiara cierpiała jak najdłużej. Zabijano bez wyjątku, od dzieci w łonie matek, do starców włącznie. Palono i równano z ziemią całe wioski i osiedla, wycinając nawet sady, po to, by nie pozostał żaden ślad polskości. Rzezie i pożogi ogarnęły następnie całe Kresy Południowo-Wschodnie i trwały aż do roku 1947. Do dnia dzisiejszego większość ofiar ludobójstwa nie miała należnego pochówku, a miejsca pogrzebania ich szczątków nie są nawet oznaczone. W wolnej, demokratycznej Polsce żaden z dotychczasowych rządów nie miał woli, aby społeczeństwo polskie poznało prawdę o tragedii Kresów, a historia była fałszowana. Konsekwencją takich działań polskich władz jest fakt, że do dnia dzisiejszego nie udzielono zgody na wzniesienie w stolicy Polski pomnika ofiar banderowskiego ludobójstwa. Jest natomiast przyzwolenie na gloryfikację zbrodniarzy, a nawet nagradzanie apologetów zbrodni ludobójstwa (np.: prof. S. Kulczyckiego z Kijowa, W. Juszczenki i P. Kowala). W kontekście katyńsko-smoleńskiej tragedii nasuwa się natarczywe pytanie – co ma się wydarzyć, aby prawda o tej tragedii Kresów dotarła do powszechnej świadomości polskiej i międzynarodowej opinii, a ofiary zbrodni były traktowane jednakowo, niezależnie od tego kto był sprawcą mordów? Na Ziemiach Odzyskanych żyją Polacy, ekspatrianci z Kresów Wschodnich, a do dnia dzisiejszego Sejm nie uchwalił ustawy przyznającej im prawo własności nieruchomości przez nich użytkowanych, co naraża ich na roszczenia niemieckie, niejednokrotnie uznawane przez nasze sądy. W imieniu Kresowian i kombatantów zwracamy się do Pana z następującymi pytaniami: - Czy w przypadku objęcia Urzędu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wystąpiłby Pan do prezydenta Republiki Ukrainy z wnioskiem o uznanie przez odpowiednie władze tego państwa mordów dokonanych na ludności polskiej przez OUN – UPA za zbrodnię ludobójstwa, a organizacje OUN i UPA za zbrodnicze? - Czy objąłby Pan swoim patronatem wzniesienie w stolicy Polski pomnika ofiar banderowskiego ludobójstwa? - Czy wobec faktu, że mniejszości narodowe w Polsce są uprzywilejowane, a Polacy w krajach ościennych (Litwa, Ukraina i Niemcy) są dyskryminowani, wpływałby Pan na równorzędne, oparte na zasadach wzajemności, traktowanie naszych Rodaków w krajach sąsiednich? - Czy złożyłby Pan w Sejmie projekt ustawy o uwłaszczeniu ekspatriantów, użytkowników nieruchomości na Ziemiach Odzyskanych? Kresowianie i Kombatanci – weterani wszystkich frontów II wojny światowej oraz znaczna część społeczeństwa oczekują od Pana jednoznacznych odpowiedzi. Ponadto pozwalamy sobie przytoczyć fragment z Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15.07.2009 roku w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń. Jest to zadanie dla wszystkich władz publicznych w imię lepszej przyszłości i porozumienia narodów naszej części Europy, w tym szczególnie Polaków i Ukraińców.” Z wyrazami szacunku Przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego Jan Niewiński Prezes Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego Stefan Przywóski
Składka na kary
2010-05-19
Związek Polaków na Litwie ogłosił akcję zbierania pieniędzy na zapłacenie kar nakładanych na mieszkańców Wileńszczyzny za używanie języka polskiego w miejscach publicznych. W tym celu założono specjalne konto bankowe. Oświadczenie ZPL w sprawie kar za używanie języka ojczystego W przyjętym oświadczeniu Związek Polaków na Litwie podkreśla, że ostatnio nasiliły się reakcje ze strony Inspekcji Języka Państwowego. "W kraju, który od przeszło 6 lat jest członkiem Unii Europejskiej, mniejszość narodowa jest karana finansowo za używanie języka ojczystego" - skarży się Związek. Litewska Inspekcja Językowa ukarała dyrektora solecznickiej zajezdni autobusowej za umieszczenie na autobusach litewskich i polskich opisów trasy. Wcześniej dwukrotnie ukarany został dyrektor administarcji rejonu solecznickiego za polsko-litewskie napisy ulic. Na Litwie mieszka około 250 tysięcy Polaków. W rejonie wileńskim i solecznickim Polacy stanowią od 60 do 80 procent ogółu mieszkańców. Numer konta, na które można wpłacać pieniądze na pomoc dla ukaranych: LT79 7044 0600 0531 0008 AB SEB bankas, NIP ZPL 190771032, z dopiskiem „wspieram język ojczysty” (źródło: Radio Znad Wilii)
Katolicy będą się procesować z władzami Lviva!!!
2010-05-17
Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie, która od wielu lat domaga się zwrotu kościoła, będzie obecnie dochodzić swych praw u władz miasta w sądzie kijowskim. Poinformował o tym KAI tamtejszy proboszcz ks. Włodzimierz Kuśnierz, dodając, że pierwszą rozprawę wyznaczono na 18 maja. W zabytkowym, XVII-wiecznym obiekcie od wielu lat mieści się Budynek Muzyki Organowej. Postanowienie Rady Miejskiej nie odpowiada ustawodawstwu ukraińskiemu o wolności kultu i praktykowania religii oraz dyskryminuje katolików obrządku łacińskiego we Lwowie. Uzasadniając skierowanie sprawy do sądu w Kijowie, proboszcz wyjaśnił, że „we Lwowie trudno liczyć na obiektywność”. A co na to polscy sympatycy "pomarańczowych" Radek Sikorski z PO oraz eurodeputowani z PiS Paweł Kowal i Michał Kamiński? I tutaj apel do wszystkich, apelujcie i piszcie protesty w tej sprawie do wyżej wymienionych osób a także do Premiera RP i Marszałka RP [pełniący funkcje Prezydenta RP]!!!